Navigation Menu

Jesteś powtarzalny

Czy każdy z nas jest niepowtarzalny, wyjątkowy i jest samodzielną jednostką? A może wszyscy jesteśmy swoimi kopiami, bo czerpiemy z tych samych wzorców? Zapraszam do lektury :)

Mogłoby się wydawać, że ludzie ze świata mody są wyjątkowi i jedyni w swoim rodzaju, a nad swoim stylem pracują bardzo długo. Nam też tak się wydaje, że jesteśmy jedyni, oryginalni i niepowtarzalni. Jednak to największe kłamstwo, jakie sobie wmawiamy. W dobie komercji, gdzie bilbordy zasłaniają całe budynki reklamując nową kampanię H&M, trudno być innym niż reszta. Kiedyś podziwiałem ludzi za to jak się noszą, perfekcyjnie dobierają dodatki i posiadają ubrania jakich nigdzie nie widziałem. To był mit. Oni też w niego wierzyli. Wychodząc do pracy po drodze mijam różnych indywidualistów - nastolatków emo, hiphopowców, panie w płaszczu od Burberry, ludzi w ubraniach z second handu, dziewczyny z sąsiedztwa czy też kujonów. Wszyscy na swoim tle wyglądają inaczej, kontrastują ze sobą, są zupełnymi indywidualistami. Ale czy na pewno? Dziesięć metrów dalej mijam inne osoby, aczkolwiek wyglądające tak samo jak te, które przed chwilą widziałem. Za kilka metrów historia się powtarza.

Styl każdego z nas opiera się na reklamach, jakie oglądamy, zdjęciach w kolorowych czasopismach, gwiazdach, którymi się inspirujemy, a także na pokazach mody. Łączymy w całość wszystko to, co podpatrujemy i tworzymy miks, który wydawać mogłoby się jest naszym wytworem. Złudzenie trwa krótko. Wychodzimy na miasto, mijamy osobę w takiej samej kurtce jak my. No tak. Nie ma co się dziwić – hit ostatniej przeceny. Jeżeli nie znajdziemy podobnego do nas na ulicy to wystarczy odpalić internet i chwilę popatrzeć na zdjęcia ulicznych stylizacji. Prawdopodobieństwo, że znajdziemy naszego modowego bliźniaka jest pewne w 100%. U każdego z nas widać tendencję w kierunku danego stylu. Jedni chcą iść w kierunku mody off’owej, niezależnej, inni wolą topić się w metkach. Pozostali zostają przy stylu intelektualisty, czy też niemieckiej turystki. Każdego z nas da się zaszufladkować, a najbardziej tych, którzy tego nie chcą. Masowość mody sprawia, że stajemy się swoimi klonami. Każdy wygląda podobnie. Ale przecież zawsze tak było, jest i będzie. Są kanony, które obowiązują. W historii mody można dostrzec królujące gorsety, sukienki o minimalistycznym kroju, bądź spodnie szwedy. Każdy chciał być modny i nosić to, co wszyscy. Pamiętam kiedy byłem w liceum nastał czas, że wszystkie dziewczyny nosiły spodnie ze świecącymi czaszkami na kieszeniach al’a McQueen i do tego buty, oficerki. Wszystkie wyglądały od pasa w dół tak samo. Czysty konformizm małego miasta.

Bardzo trudno w dzisiejszych czasach o wygląd, którego jeszcze nie było. Chyba jedynie królowa Elżbieta ma styl, który jest na tyle charakterystyczny, że nikt go nie podrabia. My wszyscy nieustannie oglądamy, komentujemy i oceniamy. Nieprawdą jest to, że nie oceniamy po wyglądzie. Oceniamy każdego, bez wyjątku i bez najmniejszych skrupułów, mimo że sami nie chcemy być oceniani. Są i tacy, którzy nie chcą być oceniani jako modowe okazy i robią wszystko by być z modą na bakier. Jednak… brak stylu, to również styl. Chcąc, nie chcąc każdego z nas można wrzucić do danego worka, z dokładnym opisem i wyszczególnieniem najbardziej charakterystycznych części garderoby. Kiedyś, jak wyprowadzałem się do Warszawy, mój znajomy powiedział ironicznie: tutaj to się wyróżniasz, ale tam jest pełno takich jak Ty. Zgadzam się, jednak kolega zapomniał o jednym – takich jak on też jest wielu.

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. po przeczytaniu posta przypomniał mi się mój ulubiony cytat - nie ważne skąd czerpiesz pomysły, ważne dokąd Cię zawiodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli każdy będzie inny, to wszyscy beda tacy sami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy tekst. Co prawda w mowie potocznej jest to akceptowalne, ale w przedostatnim zdaniu zawarty jest błąd. Wypowiedź znajomego nie jest ironiczna. Ironia to wypowiedź oparta na zamierzanej niezgodności. To zdanie to co najwyżej drwina. To przykre, że student dziennikarstwa nie zna podstawowych pojęć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zwróciłem na to uwagi! Super, że są osoby, które sprawdzają warstwę tekstową na moim blogu. Mam nadzieję, że będziesz zaglądac częściej i będziesz dzielić się swoimi spostrzeżeniami! :*

    OdpowiedzUsuń

Follow @ myanatomyoffashion