Navigation Menu

FashionPhilosophy Fashion Week Poland F/W 2013

Minął już tydzień od zakończenia 8. edycji FashionPhilosophy Fashion Week Poland. Była to moja pierwsza na której się pojawiłem, ale na pewno nie ostatnia. Takich wydarzeń nie można opuścić! Bardzo pozytywnie się zaskoczyłem, ponieważ miałem stycznośc z wieloma imprezami modowymi, które z modą mają niewiele wspólnego. Do tego dochodzi fatalna organizacja, niemiła obsługa i jeden wielki ścisk. Tutaj tego nie było. Wszystko było zaplanowane, dobrze zorganizowane. Nawet opóźnień nie dało się odczuć.
Niestety byłem obecny tylko w czwartek i piątek. Atmosfera była naprawdę fajna, poznałem kilka ciekawych osób, które znałem głównie z internetu i obejrzałem interesujące pokazy. Jeżeli mowa już o pokazach - moje TOP 3 (z czwartku i piątku) - ANNISS, Łukasz Jemioł Basic, Tomaotomo.

ANNISS. Świetny pokaz! Rockowo rock'n'rollowy klimat bardzo mi się spodobał. Kolekcja BHP nawiązywała do ciężko pracujących robotników i hutników ubranych w ubrania ochronne high fashion. Intrygujące dodatki takie jak łopaty czy też teczki z potłuczonego szkła hartowanego robiły wrażenie i dodawały niepokojącego klimatu całemu pokazowi. Dużo skóry i czarne płaszcze momentami przenosiły mnie w świat Matrix'a. Takiego seksownego Matrixa. Jestem pod ogromnym wrażeniem!

fot. Seweryn Cieślik/ Magnifique Studio


fot. Seweryn Cieślik/ Magnifique Studio


ŁUKASZ JEMIOŁ BASIC. Duże opóźnienie, tłumy ludzi i problem z miejscami. Niestety, nie dla każdego ich starczyło. Skąd takie zainteresowanie? Wydaje mi się, że to było w piątkowy dzień jedno z najbardziej znanych nazwisk tej edycji. Dlatego też takie poruszenie i rządza zobaczenie pokazu. Czy się opłacało? Moim zdaniem tak. Basic, czyli podstawowe, fundamentalne części garderoby, połączone z prostotą zdominowały wybieg u Jemioła. Kolekcja sama w sobie nieskomplikowana i prostolinijna. Czysty casual. Łukasz Jemioł dorobił sobie metkę projektanta, który tworzy casual w typowych dla siebie kolorach (m.in. szarości, stłumione odcienie niebieskiego), przez co miałem wrażenie, że wszystko ze soba można łączyć, mieszać i kombinować na wiele sposobów. A to się liczy. Mimo, że kolekcja jest Basic to ceny już nie są basic. Dla mnie przyjemnie kolekcję się oglądało, bo z kupowaniem już byłoby gorzej.
Muszę wspomnieć o muzyce do pokazu! Moje odkrycie FWP! Posłuchajcie Rebeka - Stars, a na pewno ten kawałek zostanie w Waszej playliście!

fot. Seweryn Cieślik/ Magnifique Studio

fot. Seweryn Cieślik/ Magnifique Studio




TOMAOTOMO by Tomasz Olejniczak. Kolekcja Collage. Geometryczne wzory, dużo czerni, piękny niebieski i trudny do pominięcia pomarańcz. To wszystko sprawiało, że kolekcja wydawała się bardzo spójna. Mega zadziwiające tkaniny, które wyglądem przypominały gąbki i obszycia z futra. Nie mogę nie wspomnieć o koronkach, które w połączeniu z krojami sukienek tworzyły niesamowity efekt. Kolekcja bardzo przypadła mi do gustu i uważam ją za jedną z lepszych tej edycji FWP.

fot. Seweryn Cieślik/ Magnifique Studio

fot. Seweryn Cieślik/ Magnifique Studio

SLAVA ZAITSEV - gość specjalny Fashion Week Poland. Pokazał to co w rosyjskiej kulturze najlepsze. Dużo czerwieni, wszechobecny niebieski i bogactwo zdobień i dodatków. Piękne, sprawiające wrażenie mizernie ciężkich do uszycia modeli w połączeniu z klasyką rosyjskiej muzyki sprawiły, że nie mogłem oderwać oczu od wybiegu. Piękne!

fot. Seweryn Cieślik/ Magnifique Studio

Co mi się nie podobało? Pokaz Ewy Szabatin. Sorrrrrrry - Shabatin. Mimo rockowego klimatu i zrobienia pokazu z pazurem, wydaje mi się że Shabatin się ośmieszyła. Miało wyjść fajne, a wyszło jak zawsze. Przerysowane pozy modelek i modeli i ich gesty sprawiły, że publiczność miała na twarzy uśmiech, który był efektem zażenowania. Wszystkiego było za dużo. Panował za duży chaos, a sama Ewa chyba nie zdawala sobie z tego sprawy. Ubrania odzwierciedlały to w jaki sposób ubiera się sama projektantka, a że on do mnie nie przemawia to moja reakcja była jednoznaczna.

To na tyle. Resztę zdjęć prywatnych wrzucę na dniach! Trzymajcie się!
L.




2 komentarze:

  1. Co do organizacji się nie zgodzę. Dla mnie to był jeden wielki misz-masz.
    Jemioł bardzo fajna kolekcja, ale czy Basic jest kolekcją którą pokazuję się na FashionWeeku?
    pozdrawiam,
    SG.

    OdpowiedzUsuń

Follow @ myanatomyoffashion