Navigation Menu

Mały projektant mody

Według Biblii, Bóg każdemu dał jakiś talent. Talent muzyczny, sportowy czy też aktorski. Bóg ponoć nie rozdaje talentów na prawo i lewo. A jednak... chyba to nieprawda. Wystarczy rzucić okiem na nasz rodzimy showbiznes, by się przekonać jak mamy uzdolnione artystycznie gwiazdy. Każdy chce zarobić na swoim nazwisku i przy okazji pokazać, że o modzie wie najlepiej. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby te osoby naprawdę się na tym znały. Lubić modę, a znać do tego stopnia, by móc projektować to wielka różnica. Ale nikogo to nie zraża. Wręcz przeciwnie - szkicują, rysują, projektują! Włączam "Dzień dobry TVN", news dnia: "Natasza Urbańska projektantką!". Patrzę, przecieram oczy i nie wierzę. Natasza? Ta od Józefowicza? Piosenkarka, aktorka, tancerka? Matko Boska! Do czego do doszło. Ta sama osoba, która jeszcze jakiś czas temu miewała wpadki z kreacjami, które w komentarzach były uznawane za tanie imitacje teraz chce projektować? Praca Nataszy wygląda ciekawie. Wszystko zaczyna się na kartce. Agnieszka rysuje swój projekt, potem ja wpadam jak ta burza do niej i wszystko zmieniam. Zakładam na siebie ten prototyp, który później ulega kompletnej dekonstrukcji, ale już Agnieszka się na tym zna, ona wie jak to zmienić i to jest troszeczkę taka forma happeningu z mojej strony. Ja to zakładam i takim świeżym okiem patrzę i mówię "słuchaj, a jakby to oderwać i to wypruć, a tu dodać to, skrócić i wydłużyć i Agnieszka "tak, tak, to jest to!" - opisała proces projektowy Natasza. Inspiracje Nataszy? Muzyka, poezja, malarstwo, czyli równie artystycznie jak sama nazwa projektu MUSES (muzy). Dla kogo? Dla wszystkich. Dla młodych, starszych, szczupłych, puszystych, niskich i tych wysokich. Czyli dla nikogo.

Mija kilka następnych dni i podobny scenariusz. Popijam poranną kawę, włączam laptopa, odpalam Internet i zamieram. „Katarzyna Cichopek projektantką”. Czytam jeszcze raz, bo wydaje mi się to jakimś nieporozumieniem, ale nie, to się dzieje naprawdę. Cichopek, która uczyła Polaków tańczyć, w międzyczasie grała w telenowelach, pomagała mamom stać się „sexy” po porodzie, a nawet czasami bywała prezenterką, tak teraz postanowiła zostać projektantką. Ponoć będzie współpracowała z włoską firmą. No tak – włoska, brzmi bardziej światowo, bardziej ekskluzywnie i bardziej modowo. Na razie nie wiem i nie chcę wiedzieć co z tego wyjdzie. Oby nic „sexy”.

 „Projektowały” już różne gwiazdy, celebrytki i aktoreczki. Każdy chciał złapać zbyt wiele srok za ogon, a pieniądze przysłaniały widmo porażki. Była moda XXL w wydaniu Grycanek, tańczące projekty Ewy Szabatin czy też nigdy nie zrozumiały dla gusta Polaków Michał Wiśniewski. Wszystkie te projekty, które sukcesem się nie stały dają jedną radę – Pana Boga nie oszukasz, nie rozdaje On talentów na prawo i lewo.


7 komentarzy:

  1. to smutne, że celebryci stają się teraz specjalistami od wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. najlepsza była i tak Roma Gąsiorowska hahaha ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. to są wytwory telewizji śniadaniowych, gdzie zamiast znawców jako wiarygodnych ekspertów zaprasza się celebrytów, którzy uczą wychowywać dzieci, oszczędzać na życie i ... projektować właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważam, że mogą projektować, ale ewentualnie dla siebie...Aby robić to dla kogoś należy mieć o tym zielone pojęcie, nienaganne poczucie estetyki i pasje w tym co się robi(żyć tym). Jakoś nie chce mi się wierzyć, że te gwiazdeczki zawsze marzyły o wielkiej karierze projektantów, więc o co chodzi...? Moim zdaniem o zwykłe zwrócenie na siebie uwagi.

    PS. I do tego te ceny...wątpię, by jakość była do nich adekwatna!

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze napisane, mam taką nadzieję, że niedługo to skończą i zajmą się tym w czym są najlepsi

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietnie piszesz! Super post

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle że Bóg nie istnieje ;p i każdy robi to co mu się żywnie podoba ;p

    OdpowiedzUsuń

Follow @ myanatomyoffashion