Navigation Menu

Bad Day

Dzisiaj post, który miałem dodać już jakiś czas temu, jednak ze względu na anginę, która mnie dopadła nie miałem na nic ochoty... Dlatego nadrabiam zaległości.
Podczas ostatnich dni pogoda nie dopisywała. Było zimno, czasami mroźno, czasami wilgotnie, jednym słowem: nieprzyjemnie. Gdy wychodzę z domu lubię zabrać ze sobą całe ciepło jakie tam jest i zaopatrzam się w taki zestaw ubrań, aby to ciepło nigdzie nie uciekło. Dlatego też polubiłem kożuchy. Ten, który mam na sobie na zdjęciach poniżej kupiłem w Szczecinie za 20 zł. Historia jest dość śmieszna, poniewaz oczekując 10 minut na tramwaj spostrzegłem, że po drugiej stronie ulicy jesy SH. Wstąpiłem, znalazłem i kupiłem. Czasami nie bez przypadku coś się dzieje :). Do kożucha dobrałem jasno beżową koszulę, również z SH oraz cienki krawat z linii HUGO by Hugo Boss. Na koszulę ubrałem dłuższy, rozpinany, brązowy kardigan ze skórzanymi wstawkami, który pochodzi ze Stradivariusa. Szare spodnie o kroju slim fit pochodzą z ZARY. Za dodatki posłużyły mi czarny snap back z H&M oraz pasek z Bershki.

Miłego dnia, a ja wracam do łóżka zdrowieć!
L.





Photo by Wojciech Zarychta https://www.facebook.com/WojciechZarychtaPhotography


8 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie nietypowe połączenia.
    Kożuch- fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też się w nim zakochałem!! :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialnie wyglądasz! tez chce takie futro :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Twoim przykładzie świetnie widać, że jeden niebanalny element ubioru tj. kożuch połączony z czymś co każdy ma w szafie(czyt. jeansy i koszula) tworzy niesamowity, zwracający na siebie uwagę outfit!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądasz w tym kożuchu, szczególnie na pierwszym zdjęciu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne stylizacje. chciałabym bardzo zaprosić do mnie : http://makelifebetterr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Follow @ myanatomyoffashion